Krótki wpis o asynchronicznej komunikacji

Cześć!

jesteś?

Teraz mógłbym biernie czekać aż odpiszesz „cześć” w komentarzu, żebym mógł Ci przedstawić dalszą część wypowiedzi.

Bez sensu.

Niestety takie sytuacje zdarzają się w środowiskach zawodowych – na przykład na Slacku. Współpracownik coś od Ciebie chce, więc pisze „cześć” i czeka na reakcje. Po tym jak będziesz znowu online i odpiszesz mu „cześć, czego potrzebujesz?” dopiero wtedy da Ci znać, że chciałby mieć aktualny link do konkretnego arkusza kalkulacyjnego.

Nosz cholera.

Nie można zapytać wprost?

Można. Jak najbardziej.

A nawet się powinno.

Szanujmy wzajemnie swój czas.

To podstawa asynchronicznej pracy.

Jeśli uważasz, że „przejście do sedna” bez wcześniejszego przywitania się może być niegrzeczne – przywitaj się w tej samej wiadomości w której o coś prosisz. Oto przykład:

no hello - screenshoty

Zawsze byłem bardziej bezpośredni w swoich wiadomościach – czy to prywatnych, czy zawodowych. Z tego co mi wiadomo, to nikt się na mnie z tego powodu nie obraził.

Ten wpis jest zainspirowany moimi własnymi doświadczeniami i opracowaniem ze strony nohello.com.